banerNW.jpg
Menu
RSS

Luksus wróci do pałacu na Opieszynie Wyróżniony

fot. Starostwo Powiatowe we Wrześni fot. Starostwo Powiatowe we Wrześni

Wielu wrześnian zdążyło już zapewne zauważyć, że pałac na Opieszynie przechodzi intensywny remont. Modernizacja jeszcze trochę potrwa, ale efekt ma być piorunujący.

meblepartnre4012017.gif

W pałacu na Opieszynie ma powstać czterogwiazdkowy hotel klasy premium, którego goście będą mieli do dyspozycji również usługi centrum odnowy biologicznej i spa. Właściciele, wrzesińscy restauratorzy Bernadetta i Jarosław Gasikowie, chcą wypełnić lukę w lokalnym hotelarstwie – takiego hotelu dotychczas w naszym regionie nie było, a goście o najwyższych wymaganiach korzystali zwykle z poznańskich ofert. Przyszły hotel ma mieć 35 pokoi jedno- i dwuosobowych, a także kilka apartamentów. W pałacu znajdą się również restauracje, salki konferencyjne i siłownia. Właściciele, którzy aktualnie prowadzą restaurację i lokal gastronomiczny z trzema dużymi salami bankietowymi, podkreślają, że hotel uzupełniłby też ich dotychczasową ofertę. Co ważne, według planów jedna z pałacowych restauracji ma być dostępna od strony parku i zapraszać spacerujących wrześnian do odpoczynku. – Od strony parku powstanie taras przeznaczony dla gości z zewnątrz. Będzie można na przykład w niedzielne popołudnie wejść na obiad czy kawę – mówi Jarosław Gasik

Zabytkowy pałac na Opieszynie jest jedną z bardziej charakterystycznych budowli Wrześni i ma nią być nadal. Właściciele przyznają, że nie przypuszczali, że jego modernizacja będzie tak skomplikowana. – Szczerze mówiąc, gdybyśmy nie podjęli się remontu, to w przeciągu roku czy dwóch pałac by się po prostu zawalił. Cała konstrukcja była w fatalnym stanie – mówi właściciel. Na kiepską kondycję budynku największy wpływ miało jego intensywne użytkowanie przez istniejącą tam niegdyś szkołę, do tego przeprowadzane wcześniej remonty były robione na szybko i nieprofesjonalnie. Niestety z tego powodu we wnętrzach nie zachowało się nic, co świadczyłoby o historycznych uwarunkowaniach budynku. – Z zewnątrz musimy odtworzyć pałac tak, by powrócił wyglądem do swojej świetności z lat 20-tych i 30-tych – wyjaśnia Gasik. – Konserwator zgodził się jednak na powstanie nadbudowy w jednym z parterowych skrzydeł, która będzie bardzo nowoczesna, a powstanie ze szkła i metalu – dodaje.

Niestety inwestorzy stale borykają się z nieprzewidzianymi pracami, przez które trudno dokładnie określić zakończenie remontu. – Mamy takie założenie, żeby w 2018 roku ten hotel uruchomić – planuje właściciel. Na chwilę obecną wymieniono wszystkie ściany nośne oraz stropy. Powstają nowe piwnice, a te już istniejące są pogłębiane, co odbywa się odcinkowo i musi być przeprowadzane bardzo precyzyjnie, by nie naruszyć konstrukcji budynku. Niemały kłopot sprawił właścicielom dach, którego więźba początkowo wydawała się być w dobrym stanie, jednak po bliższych oględzinach okazało się, że trzeba będzie ją wymienić. Do końca roku dach zostanie zabezpieczony przed opadami deską i papą.

Rosnące koszty i wydłużający się czas prowadzenia prac nie odstrasza państwa Gasików, którzy zdają sobie sprawę z ogromnego potencjału ich inwestycji. – Gdybyśmy budowali taki obiekt od podstaw, to on już dawno by był gotowy –  mówi Jarosław Gasik. – Ale to jest budynek z duszą, a my chcemy tu coś po sobie pozostawić – podsumowuje.

Redakcja NowaWrzesnia.pl

źródło i fot. Klara Skrzypczyk/Starostwo Powiatowe we Wrześni

Skomentuj

Upewnij się czy umieściłeś informacje oznaczone (*). Pisanie kodem HTML jest niedozwolone.

do góry

Galeria