banerNW.jpg
Menu
RSS

Krótka i kosztowna ucieczka motocyklisty. Bez uprawnień z wysokim mandatem Wyróżniony

fot. KP Policji we Wrześni fot. KP Policji we Wrześni

Wrzesińska drogówka ruszyła w pościg za kierującym motocyklem. Wcześniej nie dostosował się do ograniczenia prędkości. 37-latek postanowił podjąć próbę ucieczki przed policjantami. Teraz grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

reklamy

10 2019 wrz.gif

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego 21 października pełnili służbę kontrolno-pomiarową na drodze krajowej numer 92. Podczas przejazdu po godzinie 16:00 w miejscowości Podstolice zauważyli kierującego motocyklem, którego prędkość odbiegała od tej wskazanej na tym odcinku drogi.

- Okazało się, że motocyklista miał 99.9 km/h, gdzie obowiązuje 70 km/h. Rejestrując to wykroczenie policjanci postanowili zatrzymać do kontroli kierującego. Zostały użyte do tego sygnały dźwiękowe i świetlne w radiowozie oraz wyraźny komunikat: „Policja jedź za nami”. Jednak kierowca motocykla nie miał w planach spotkania z policjantami w tym dniu i postanowił gwałtownie zjechać ze skarpy żeby dostać się na drogę wzdłuż krajówki. Wrzesińska drogówka natychmiast podjęła pościg za kierowcą, który skończył się, ponieważ motocyklista wjechał w tereny leśne - relacjonuje oficer prasowy wrzesińskiej policji.

Swoim zachowaniem motocyklista sądził, że mu się uda i faktycznie skutecznie ucieknie mundurowym. Nie założył jednak, że został nagrany na videorejestratorze, gdzie był widoczny numer rejestracyjny pojazdu oraz popełnione przez niego wykroczenia. Tajemniczy kierowca został zatrzymany o godzinie 17:40 w miejscu zamieszkania na terenie Gminy Września. Po osobistym spotkaniu z policjantami okazało się dlaczego tak bardzo unikał z nimi rozmowy.

37-letni mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania motocyklem marki Zipp. Został ukarany za swoje wykroczenia mandatem karnym w wysokości 1000 złotych oraz 5 punktów karnych. Nie jest to koniec problemów 37-latka. Będzie również odpowiadał za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Kodeks karny przewiduje za to przestępstwo nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Dawid Spychalski

fot. KP Policji we Wrześni

do góry

Galeria