banerNW.jpg
Menu
RSS

Najpierw włamania i kradzieże. Teraz podpalenie. Prośba o pomoc Wyróżniony

Najpierw włamania i kradzieże. Teraz podpalenie. Prośba o pomoc

Wczoraj pisaliśmy o nocnym pożarze budynku gospodarczego w Sędziwojewie. Z żywiołem walczyli strażacy z Wrześni, Węgierek, Kaczanowa i Gozdowa. Straty sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Prawdopodobna przyczyna to podpalenie. Dziś zgłosiła się do nas Czytelniczka-właścicielka nieruchomości. Apeluje za naszym pośrednictwem o pomoc w złapaniu sprawcy. Przewidziana jest również nagroda. Poniżej treść apelu.

REKLAMY

Między 11 a 24 marca mieliśmy dwa włamania do stodoły w Sędziwojewie. Złodzieje powynosili mnóstwo metalowych rzeczy za wartość około 15 - 20 tys zł, w tym czasie ukradziono nam również 6 uli z pasieki. Policja nie znalazła sprawcy, brak dowodów. Na działce widać było liczne dewastacje. Przez 40 lat nic podobnego się nie działo. Spokojna, bezpieczna wieś.

Dzisiaj w nocy (28 marca - przyp. red.) doszło do podpalenia stodoły (podbitka domu również spłonęła), niemożliwy był samozapłon, bo lało w nocy. Ktoś z okolicy widział, że zabrałam się za intensywne porządkowanie, które spowodowane było obawą, że skradną resztę cennych dla pszczelarzy rzeczy. Przez myśl mi nie przeszło, że mogą puścić wszystko z dymem. Tyle lat ciężkiej, intensywnej pracy mojego kochanego Taty, dla którego nie była to tylko praca, ale również pasja...

Proszę, jeśli ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, lub słyszał, że ktoś coś mówił, coś może naprowadzić na trop kogoś kto mógł to zrobić proszę o kontakt. Nie może tak być, że ktoś bezkarnie terroryzuje mieszkańców wsi. Co chwilę komuś coś ginie. Ludzie boją się wychodzić z domu jak się ściemni. Sama jako dziecko czułam się tam zawsze bezpiecznie, teraz jako dorosła osoba już nie.

W naszej stodole było mnóstwo sprzętu pszczelarskiego. Od mnóstwa nowych kolumn nadstawek, ramek, mat, węzy, beczek, beleczek, przegonek, transporterów, przez całe komplety nowych, nieużywanych uli w ilości ponad 100 sztuk. Bardzo duże ilości ramek do przetopu na wosk, sprzętu ogrodniczego, ogromnej ilości drewna, drewna kominkowego, nowych belek. Tata miał zwiększać pasiekę.

Wszystko było wykonane profesjonalnie, około 3 lat temu wyremontowana stodoła, dobudowana nowa wiata. Wszystko doszczętnie zniszczone. 7 uli spłonęło, straty około 80 –90 tys złotych. Zostały tylko zgliszcza, Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Najbardziej boli fakt, że ktoś bezczelnie zniszczył wiele lat pracy bardzo dobrego, uczciwego, pracowitego człowieka jakim był mój Tata.

Serce się kraja. Dlatego proszę o pomoc i jakiekolwiek informacje, które mogą naprowadzić na jakiś trop. Nie tylko dla siebie, dla wszystkich mieszkańców wsi żeby wreszcie wrócił spokój. Żebyśmy czuli się bezpiecznie jak dawniej.

Co możecie zrobić? Będę wdzięczna za każdą wskazówkę, która pomoże odnaleźć sprawcę. Za wskazanie sprawcy przewidziana nagroda.

Kontakt: Ewa Górniak-Szyca 508 – 067 – 340

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Przeczytaj również: Cztery zastępy w akcji. Nocny pożar w Sędziwojewie

Redakcja NowaWrzesnia.pl

fot. archiwum prywatne

do góry

Galeria