W ciągu czterech godzin strażacy z powiatu wrzesińskiego gasili cztery pożary. W nocy z 11 na 12 kwietnia w ogniu stanęły stogi słomy oraz magazyn z wiatą. Straty oszacowano na około 50 tysięcy zł.
Już przed północą (11 kwietnia) strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze balotów słomy w Przyborkach. Stóg spłonął całkowicie.
Drugie wezwanie druhowie otrzymali około godz. 1:00 (12 kwietnia). Tym razem ogień pojawił się na polu w Kaczanowie. Podobnie palił się
stóg słomy.
Natomiast o godz. 2:35 dyżurny SKKP we Wrześni zadysponował zastępy straży do pożaru magazynu i wiaty ze słomą w miejscowości Gulczewo.
Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszego zastępu SP (GCBA OSP Marzenin) zastano pożar słomy składowanej pod wiatą oraz pusty budynek magazynowy wykonany z płyty obornickiej częściowo objęty pożarem. Działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, podaniu trzech prądów wody w natarciu na palącą się słomę oraz budynek magazynowy oraz jednego prądu gaśniczego w obronie na sąsiadujące pozostałe obiekty magazynowe. Równolegle przystąpiono do wycinania otworów w ścianach i dachu budynku magazynu w celu podania prądów gaśniczych wody do wnętrza. Po ugaszeniu dachu i ścian budynku magazynowego przystąpiono do dogaszania słomy pod wiatą. Spaleniu uległa słoma składowana i wiata (ok. 3000 m3). Częściowemu spaleniu uległ budynek magazynowy wykonany z płyty obornickiej (ok. 1400 m3).
Jakby tego było mało. Po godz. 3:00 strażacy gasili kolejny pożar. Kolejny stóg słomy palił się w Sokołowie.
Tej nocy w różnych miejscach intensywnie pracowali strażacy z Wrześni, Gozdowa, Kaczanowa, Nekli, Marzenina i Węgierek.
Przyczyny pożarów wyjaśnia policja. Wkrótce więcej informacji.
Komentarze