Kierujący Fordem Focusem był w stanie upojenia alkoholowego. W przeprowadzonym przez wrzesińską drogówkę badaniu pokazał się wynik 4,34 promila. Postronne osoby uniemożliwiły dalszą jazdę kompletnie pijanemu 30-latkowi.
Z pierwszej przekazanej informacji wynikało, że w Sokołowie na ulicy Bitwy pod Sokołowem doszło do kolizji trzech pojazdów. Ta sytuacja miała miejsce 5 marca br. po godzinie 15:00 podczas oczekiwania na zmianę światła na sygnalizacji.
Wrzesińska drogówka uzupełniła ten opis i oczywiście potwierdził fakt kolizji jednak doszło do niej w bardziej złożonych okolicznościach. Okazało się, że kierujący Fordem S-Max chcąc uniemożliwić dalszą jazdę zablokował Forda Focusa na sygnalizacji świetlnej, ponieważ było realne zagrożenie, że za kierownicą siedzi nietrzeźwy mężczyzna - relacjonuje Adam Wojciński, rzecznik prasowy wrzesińskiej policji.
Kiedy 30-latek się zorientował co się dzieje natychmiast podjął próbę ucieczki, która skutecznie została zablokowana przez stojącego za nim kierującego MG RX6, czego efektem było zderzenie.
Mieszkaniec Gminy Września nie zrezygnował i dynamicznie ruszył do przodu doprowadzając do drugiej kolizji z Fordem S-Max. Ujęcie obywatelskie było jak najbardziej zasadne, ponieważ po sprawdzeniu stanu trzeźwości, a raczej nietrzeźwości okazało się, że 30-latek był wręcz upojny alkoholem.
Przeprowadzone badania wykazały wynik najpierw 4,34,a potem 4,64 promila. 30-latkowi policjanci zatrzymali prawo jazdy. Dopiero po wytrzeźwieniu czyli 6 marca br. mężczyźnie został postawiony zarzut, do którego się przyznał.
Oprócz zagrożenia kary do 3 lat pozbawienia wolności mieszkaniec Gminy Września odpowie za spowodowanie kolizji.
Redakcja NowaWrzesnia.pl
Źródło i Fot. KP Policji we Wrześni
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze