Reklama

Metaamfetamina, kradzione dokumenty. Dwóch mężczyzn zatrzymanych

30/06/2023 22:04

Kryminalni podjęli interwencję wobec mężczyzn siedzących w pojeździe. W BMW zostały ujawnione substancje psychotropowe. Dodatkowo samochód nie posiadał swoich tablic rejestracyjnych. Poniżej szczegóły. 


20 czerwca (po godzinie 10:00) policjanci z Wydziału Kryminalnego na ulicy Kolejowej postanowili wylegitymować dwóch mężczyzn znajdujących się w BMW. Od samego początku dla panów spotkanie z funkcjonariuszami było bardzo nerwowe.

Takie zachowanie spowodowało, że policjanci chcieli się dowiedzieć jaki jest powód tak nieracjonalnego zachowania. Przecież jak nie ma się nic do ukrycia, to czego się denerwować. Odpowiedź na to pytanie została ustalona bardzo szybko. Okazało się, że w pojeździe znajdował się „mały mobilny warsztat” z narzędziami oraz elektronarzędziami. Był także pistolet gazowy, kominiarki oraz krótkofalówki - mówi nam rzecznik prasowy wrzesińskiej policji. 

Reklama

Na to wszystko pojazd nie posiadał swoich tablic rejestracyjnych. Właściwe tablice schowane były w podsufitce w tylnej części pojazdu razem z dokumentami, które w systemie policyjnym widniały jako kradzione.

Szczegółowa weryfikacja doprowadziła, również policjantów do ujawnienie w schowku substancji psychotropowych o wadze ponad 5 gramów. Z uwagi na kompletnie niespójne tłumaczenie powodu swojej obecności we Wrześni, braku ustalenia właściciela metaamfetaminy oraz posiadania kradzionych dokumentów mieszkańcy powiatu trzebnickiego zostali zatrzymani.

Reklama

W kolejnych krokach do posiadania przyznał się 47-latek, u którego w miejscu zamieszkania ujawniono kolejne ponad 5 gramów metaamfetaminy. Mężczyźnie został postawiony zarzut posiadania ponad 11 gramów substancji psychotropowych.

Należy zwrócić uwagę, że może dodatkowym aspektem tego zatrzymania było uniemożliwienie innej działalności przestępczej. Dokładnie chodzi o kradzieże katalizatorów, do których ujawniony sprzęt może być wykorzystany. W kwestii dokumentów panowie wytłumaczyli, że zostały one znalezione przypadkowo i po ustalenia adresu chcieli je oddać właścicielowi. A co do innej tablicy rejestracyjnej, to została ona pożyczona od kolegi bo na BMW nie było przeglądu technicznego - podsumowuje Adam Wojciński.

Reklama

 

Redakcja NowaWrzesnia.pl 

Fot. NowaWrzesnia.pl 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowarzesnia.pl




Reklama