Jak informuje wrzesiński ratusz, Burmistrz złożył wniosek o dofinansowanie w kwocie ponad 2 mln złotych na zaaranżowanie kolejnego, zielonego miejsca w naszym mieście.
Zakres planowanej inwestycji, zgodnie z przedstawioną wizualizacją, obejmuje teren przy ul. Czerniejewskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie parku Piłsudskiego.
Co jest planowane?
Istniejąca, zielona przestrzeń na tym terenie będzie oczywiście zachowana, ale dodatkowo ubogacona zostanie o nasadzenia nowych roślin: drzew, krzewów, pnączy. Powstanie też łąka kwietna na powierzchni ponad 340 m2.
Chcąc ten teren udostępnić mieszkańcom planowane jest wykonanie niezbędnych prac porządkowych i rekultywacyjnych oraz wybudowanie ścieżek mineralnych. Wszystko to miałoby zostać także doposażone obiektami małej architektury, w tym ławkami czy dekoracyjnymi elementami rzeźbiarskimi. Do tego hotele dla owadów, domki dla jeży i ptaków.
W projekcie przewidziano również wykonanie instalacji monitoringu oraz montaż energooszczędnego oświetlenia w postaci: słupów ozdobnych z oprawami, taśmy, girlandy świetlnej, projektora (wszystko w technologii ledowej).
Ponadto zaplanowano powstanie zbiornika retencyjnego w formie ogrodu deszczowego z odwodnieniem liniowym. W efekcie ten zielony teren zlokalizowany w pobliżu dużych osiedli mieszkaniowych, którego potencjał pozostawał do tej pory niewykorzystany, zachowa swój charakter, ale jednocześnie stanie się miejscem z którego będzie można swobodnie korzystać: spacerować, wypoczywać itd - czytamy w komunikacie władz Wrześni.
Całkowita wartość inwestycji szacowana jest na kwotę 2,8 mln złotych. Realizacja uzależniona jest od pozyskania dotacji. Trzymamy więc kciuki za pozytywne rozpatrzenie złożonego wniosku.
Redakcja NowaWrzesnia.pl
Źródło i Fot. UMiG we Wrześni
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może najpierw park Dzieci Wrzesińskich bo chodząc po alejkach wokół stawków można sobie nogi połamać nie wspominając o braku jakiego kolwiek oświetlenia
Może najpierw park Dzieci Wrzesińskich bo chodząc po alejkach wokół stawków można sobie nogi połamać nie wspominając o braku jakiego kolwiek oświetlenia