Reklama

Pościg na ulicach Wrześni. Kierowca BMW wpadł w innym mieście

20/02/2020 21:01
To miała być rutynowa kontrola. Jednak 29-latek zamiast się zatrzymać rozpoczął ucieczkę swoim autem. A to wszystko na terenie naszego miasta. Mężczyzna nie stosował się do żadnych przepisów ruchu, przez co stwarzał bardzo duże zagrożenie dla pozostałych kierowców i nie tylko.

19 lutego ( po godz 7:00) wrzesińscy policjanci na ul. Śmidowicz postanowili zatrzymać osobówkę marki BMW. Użyli sygnałów dźwiękowych i świetlnych. Jednak kierujący nie zatrzymał się, wręcz przeciwnie - zaczął uciekać.

Jak relacjonują policjanci, mężczyzna jechał całą szerokością drogi. Nie stosował się do żadnych znaków drogowych ani sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Szosa Witkowska i Wojska Polskiego. Ponadto w terenie zabudowanym przekraczał znacznie dozwoloną prędkość, czym stwarzał bardzo duże zagrożenie w ruchu drogowym.

Policjanci prowadzili za nim pościg ulicami Szosa Witkowska, Wojska Polskiego, Powstańców Wielkopolskich, 68. Pułku Piechoty, Zamysłowskiego, Kosynierów oraz Wojska Polskiego.
 - Z uwagi na natężenie ruchu patrol stracił z pola widzenia pojazd. Podczas poszukiwań kierowcy i auta funkcjonariusze otrzymali sygnał od dyżurnego. Jak się okazało, BMW zostało porzucone Wrześni przy ul. Mierosławskiego. Za kierowcą zostały wszczęte poszukiwania - mówi nam Adam Wojciński, rzecznik prasowy policji. 
W trakcie prac operacyjnych policjanci ustalili jego adres (gmina Dębno) oraz tożsamość. Mężczyzna został zatrzymany w miejscu zamieszkania przez tamtejszą jednostkę policji. 29-latek usłyszał zarzuty, przyznał się. Teraz odpowie przed sądem.

Dawid Spychalski

fot. NowaWrzesnia.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowarzesnia.pl




Reklama