- Prowadzimy odkażanie parkomatów, ławek, toalet, poręczy itd. Zgodne jest to z opinią Głównego Inspektora Sanitarnego, zalecającego odkażanie miejsc publicznych. Dotyczy to tych miejsc, w których poprzez dotyk można ulec zakażeniu - mówi Tomasz Kałużny, burmistrz Wrześni.
Należy jednak pamiętać, że żaden środek chemiczny nie jest obojętny dla środowiska, tzn. w pewnych sytuacjach może zaszkodzić psom, kotom, roślinom i oczywiście ludziom. Jak podaje Główny Inspektor Sanitarny środki te mogą wywierać działania drażniące drogi oddechowe.
- Sensem jakiegokolwiek odkażania jest częstotliwość i wielokrotne powtarzanie czynności. Na terenie Gminy Września jest kilkaset kilometrów dróg i chodników i choćby to pokazuje, jak trudne jest to do wykonania. Działania odkażające uspokajają opinię publiczną, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy na początku pandemii (trzeba liczyć się z koniecznością ponoszenia ogromnych kosztów przez dłuższy czas). Podejmowane działania powinny być skuteczne i adekwatne do sytuacji. Ważne jest zastosowanie się przez mieszkańców do ograniczeń w poruszaniu po ulicach - Tomasz Kałużny.
Komentarze