Kierujący jednośladem nie zachował niezbędnego odstępu i doprowadził do zderzenia z samochodem osobowym. W wyniku poniesionych obrażeń 30-latek został zabrany do szpitala. W przeprowadzonym badaniu na stan trzeźwości wyszedł wynik prawie dwóch promili alkoholu we krwi!
Pomimo niskich temperatur i dość trudnych warunków drogowych nie wszyscy kierujący postanowili swoje jednoślady schować do garażu na przezimowanie. I można też wnioskować, że opisywany kierujący może nie chciał zbyt zmarznąć poruszając się swoim motocyklem i dlatego też postanowił jechać na podwójnym gazie - mówi Adam Wojciński, rzecznik prasowy wrzesińskiej policji.
Reklama
Taka sytuacja miała miejsce na ulicy Kosynierów we Wrześni 18 lutego br. o godzinie 16:30. Ze zgłoszenia wynikało, że doszło do zderzenia motocykla z samochodem osobowym.
Z ustaleń policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego wynikało, że kierujący motocyklem Keeway nie zachował bezpiecznego odstępu i uderzył w tył Hyundaia Tucsona. Jak się okazało przyczyną tego zdarzenia nie było tylko nie zachowanie niezbędnego odstępu, ponieważ policjanci wyczuli silną woń alkoholu od 30-letniego kierującego motocyklem.
Po sprawdzeniu stanu trzeźwości wyszedł dość spory stan nietrzeźwości. W przeprowadzonym badaniu pokazał się wynik prawie dwóch promili alkoholu we krwi. Z uwagi na poniesione obrażenia mieszkaniec Gminy Kołaczkowo został zabrany do Szpitala Powiatowego we Wrześni - podsumowuje policjant.
Za popełnienie przestępstwa 30-latkowi policjanci zatrzymali prawo jazdy. O dalszych konsekwencjach dla mężczyzny zdecyduje sąd.
Redakcja NowaWrzesnia.pl
Źródło i Fot. KP Policji we Wrześni
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze